|
Pierwszy dzień w przedszkolu zacznij od... wcześniejszej pobudki. Chodzi o to, byście mieli czas bez pośpiechu dotrzeć na miejsce i pożegnać się (nie wiadomo, ile będzie to trwało). Doświadczenie uczy, że osobą, która zaprowadzi dziecko do przedszkola, powinno być to z rodziców, które jest bardziej stanowcze i opanowane (zazwyczaj jest to tata). Dlaczego to ważne? Niepokój dorosłego udziela się dziecku. Łzy mamy rozstającej się z maluchem obudzą w nim lęk o to, co go naprawdę czeka w tym obcym miejscu.
Jeśli ma ona wątpliwości, czy dobrze robi wysyłając dziecko do przedszkola (to typowe dla matek niepracujących zawodowo), maluch poczuje się jeszcze bardziej niepewnie. Dziecko doskonale wyczuwa, co rzeczywiście dzieje się z jego rodzicem, i jest zdezorientowane, jeśli mama lub tata mówi coś innego niż to, co czuje (np. gdy matka próbuje uspokoić malucha i zapewnia, że będzie mu dobrze w przedszkolu, a jednocześnie trzyma go mocno w ramionach, nieświadomie informuje go swoją gestykulacją i postawą o czymś zupełnie innym). W naszym przedszkolu istnieje możliwość towarzyszenia dziecku podczas jego pierwszych dni przedszkolnej kariery. Jeśli możesz wziąć kilka dni urlopu i poświęcić je na przebywanie z dzieckiem w tym szczególnym dla niego momencie, warto to zrobić. Maluch znajdzie się w bardziej komfortowej sytuacji, gdy będzie poznawał panią i kolegów z grupy, mając w zasięgu wzroku mamę lub tatę. Warto pamiętać o pewnym szczególe, który może sprawić, że dziecko przeżyje mniejszy stres w związku ze znalezieniem się w nowej sytuacji pozwól mu zabrać do przedszkola ukochanego misia lub inną zabawkę. Dzięki temu nie będzie się czuło osamotnione. Ważny jest również czas, jaki dziecko spędzi w przedszkolu. Dla trzy-, czterolatka 8 godzin, które musisz spędzić w pracy, to za długo. Postaraj się tak zorganizować rytm dnia waszej rodziny, by ktoś odbierał malca wcześniej, np. przed leżakowaniem. Po powrocie do domu maluch będzie miał pewnie potrzebę czułości i pieszczot, ochotę opowiedzenia o tym, co robił, kogo poznał, dlatego zarezerwuj czas tylko dla niego. Jeśli nie wszystko mu się spodoba, będzie się żalił ? wysłuchaj skarg, nie zaprzeczaj uczuciom dziecka, ale i nie roztkliwiaj się nad nimi. Psychologowie radzą także, by nie ulegać chęci zabrania dziecka z przedszkola, bo np. płacze podczas rozstania. Może go to utwierdzić w przekonaniu o skuteczności zasady:Jeśli wystarczająco głośno będę płakał, to rodzice zmienią decyzję i nie każą mi tu zostawać. Obserwatorom niezaangażowanym emocjonalnie tak jak rodzice łatwiej ocenić, czy w podobnym przypadku chodzi o ból z powodu rozłąki, czy też jest to próba sił. Z reguły dziecko, które przegrało te walkę, przestaje płakać i natychmiast odnajduje się w grupie, gdy mama lub tata opuszczą przedszkole. Często zdarza się tak, że dziecko początkowo chętnie chodzące do przedszkola po kilku dniach zmienia zdanie. Powodem może być nadmiar nowych bodźców i wrażeń, które wywołują u niego poczucie niepewności.Jeśli ma ona wątpliwości, czy dobrze robi wysyłając dziecko do przedszkola (to typowe dla matek niepracujących zawodowo), maluch poczuje się jeszcze bardziej niepewnie. Dziecko doskonale wyczuwa, co rzeczywiście dzieje się z jego rodzicem, i jest zdezorientowane, jeśli mama lub tata mówi coś innego niż to, co czuje (np. gdy matka próbuje uspokoić malucha i zapewnia, że będzie mu dobrze w przedszkolu, a jednocześnie trzyma go mocno w ramionach, nieświadomie informuje go swoją gestykulacją i postawą o czymś zupełnie innym).
Doświadczone nauczycielki doradzą, by dać dziecku szansę przyzwyczajenia się do obcego mu jeszcze otoczenia i nadal przyprowadzać je do przedszkola. Gdy pozna ono przebieg dnia w przedszkolu i będzie wiedziało, czy i z kim może się bawić, początkowe trudności miną. Wiele maluchów ma trudności z adaptowaniem się do nowych przedszkolnych warunków. Płaczą, rozstając się z rodzicami, tracą apetyt i skarżą się na bolący brzuszek, stają się osowiałe lub przeciwne ,bywają niespokojne, a nawet agresywne (typowe jest to, że dolegliwości te mijają podczas dłuższych przerw w chodzeniu do przedszkola, np. w czasie ferii). Powód tych problemów tkwi zazwyczaj w cechach samego dziecka i jego otoczenia.
Dzieci nadmiernie wrażliwe źle znoszą przedszkolne zamieszanie i hałas, a dzieci nadpobudliwe nie kontrolują własnej aktywności, gdy ich układ nerwowy musi poradzić sobie z nadmiarem bodźców. Jest też grupa dzieci nieprzygotowanych do przedszkolnego startu. Gdy rodzice nie przykładali zbytniej wagi do tego, by dzień ich dziecka przebiegał według ustalonego rytmu (jadły tylko wtedy, kiedy chciały, i to, co chciały, kładły się do łóżka o różnych porach itp.), dzieciom takim trudno będzie zaakceptować zasady obowiązujące w przedszkolu. Nie będą rozumiały, dlaczego muszą kłaść się spać, choć nie mają na to ochoty, jeść o ustalonej porze, słuchać poleceń przedszkolanki itd. Gdy najbliżsi wyręczali je w wielu czynnościach, mogą mieć problemy z samodzielnym jedzeniem, ubieraniem czy korzystaniem z toalety.
Problemy z adaptacją do przedszkolnego życia mogą mieć także dzieci chorowite (wiele dotychczas zdrowych maluchów zaczyna chorować w przedszkolu, bo ich słaby układ odpornościowy atakują liczne infekcje). Powodem są liczne przerwy w przedszkolnej edukacji. Gdy taki maluch poczuje się lepiej w grupie, znowu musi zostać w domu, bo zaraził się od zakatarzonej koleżanki lub kichającego kolegi.
Rady praktyczne Gdy odprowadzamy dziecko do przedszkola, pomagamy mu rozebrać się, całujemy je i zaprowadzamy do sali. Ze stoickim spokojem i zgodnie z prawdą odpowiadamy na najczęściej zadawane w tym czasie pytanie: „Przyjdziesz po mnie?" I zawsze dotrzymujemy danego słowa. O tym nie wolno zapominać. Żegnamy i witamy dziecko zawsze z uśmiechem. Jeśli rozstania z mamą są zbyt dramatyczne, dziecko do przedszkola powinien odprowadzać tato. Rozstania z tatą są mniej bolesne. Odrywanie dziecka od matki przez nauczyciela powoduje, że dziecko postrzega nauczyciela jako osobę zagrażającą i zwraca się przeciwko niemu. Warto wybrać się na wspólne zakupy z dzieckiem i kupić dres bawełniany lub sportowe ubranko, które zastąpi piżamkę podczas leżakowania. W ten sposób też oswajamy dziecko z nową sytuacją. Rozmawiajmy z nauczycielem o tym, co nas niepokoi. Jednak nigdy nie róbmy tego w obecności dziecka. Wyprawka trzylatka Ubranie dziecka powinno być wygodne, lekkie oraz łatwe do zakładania i zdejmowania. Nie powinno mieć zbędnych guzików, sprzączek, ozdób. Najlepsze są: spodnie lub spódniczka na gumce bez szelek i pasków. Ubranie „na cebulkę" jest najodpowiedniejsze. Pozwoli dostosować ubiór dziecka do warunków atmosferycznych i temperatury w sali. Dziecko potrzebuje obuwia na sztywnej podeszwie, zapinanego na rzepy. Nie mogą to być klapki. Pamiętajmy o ubraniu na zmianę. Podczas wesołej zabawy dziecko zapomina o fizjologicznych potrzebach. Poza tym maluchy zalewają się i brudzą podczas jedzenia. Rodzice mogą spokojnie zaufać pracownikom przedszkola. Są oni świetnymi fachowcami, mają świadomość, że, przejmując opiekę nad dzieckiem, muszą zadbać o jego pełne bezpieczeństwo i wszechstronny rozwój. POWODZENIA!!! |